Rodzinne granie w parczewskim klubie Reaktor.
Masa wspomnień. Przede wszystkim wyjątkowo mroźne temperatury, które w kilkanaście minut zamieniły się w ogień (nie tylko za sprawą fireshow;)), konkretna ekipa, która z nami przyjechała (big up!) i pozytywny klimat parczewskich imprezowiczów (którym też wysyłamy big upy!). Do zobaczenia na kolejnych balangach.
A! No i oczywiście podziękowania dla Nastki i Magdy za obszerną fotorelację i latające ognie :) TIP skład!
Name:

Komentarze:

02.12.2007, 21:44 :: 83.11.123.179
mgada/Cięta Żiżi
no przeciez to byla biba roku...tylko nastepnym razem to Maedock troche wiecej ognia!

02.12.2007, 18:33 :: 83.28.37.226
Conrado Moreno
Parczew Rules!!!!:)